Blog poświęcony popularyzacji badań klimatycznych

Dynamika tropikalna

niedziela, 18 grudnia 2011

Roman Paszke, który stara się pobić rekord opłynięcia Ziemi na jachcie, jest teraz (18 grudzień 2011, godzina 00GMT) na szerokości 12.3N i długości 23.15W na Atlantyku i płynie w kierunku równika. Pod koniec przyszłego dnia zacznie dopływać do strefy konwergencji powietrza pomiędzy półkulą północną i południową. W tych szerokościach spotykają się wiatry pasatowe i powodują wypychanie powietrza do góry. Dlatego jest to obszar gdzie zdarzają się burze tropikalne a więc i szybkie porywy wiatry (szkwały). Burze w tropikach mają większe prawdopodobieństwo do powstawania we wczesnych godzinach rannych. Koło strefy konwergencji są, ogólnie mówiąc,  słabe wiatry (ang. doldrums). Strefa zbieżności ma angielska nazwę Intertropical Convergence Zone a skrót ITCZ jest bardzo często używany wśród meteorologów.

 

itcz1

ITCZ jest na na 6N pomiędzy dłygością 15W a 50W. Ale widać też inne chmury koło 40W na północ od strefy ITCZ.

 

Paszke będzie musiał uważać na sporadyczne gwałtowne wiatry a jednocześnie starać się przepłynąć pas ciszy tropikalnej w najwęższym miejscu. Jak to prognozować? Modele numeryczne nie są tutaj najbardziej pomocne, bo burze często powstają "podskalowo", innymi słowy globalne model prognozy nie maja dostatecznie dobrej rozdzielczości. Przychodzą tu z pomocą techniki obserwacji satelitarnych. Popatrzmy na zdjęcie poniżej. Widać chmury, jest strefa konwergencji około 6N, ale nie bardzo wiadomo co się z tymi chmurami stanie. Z pomocą przychodzi tutaj diagram Hovmöllera, który wykorzystuje kilka zdjęć z różnych godzin ułożonych blisko siebie. Widać, że chmury na 40W powoli wędrują sobie na wschód. Natomiast chmury na 6N są dość stacjonarne. Dzięki temu można postawić prognozę co się stanie z chmurami. Jeżeli do tego dodać opad, co też można ocenić z danych satelitarnych, to możemy wywnioskować gdzie jest konwekcja i gdzie trzeba uważać, i w jakim miejscu starać się przekraczać strefę konwergencji.

 

itcz2

Diagram Hovmöllera. Ostatni dzień jest na samej górze. Kilka zdjęć tego samego obszaru dobrze pokazuje ruch chmur. Trochę tak jak na poklatkowym filmie. Widać grupę chmur wędrujących na wschód. Ale na 5-6N widać też  dobrze ITCZ.

 

Dla ekspertów

1. Storna sieciowa rejsu Paszke
http://paszke360.com/550/

2. Diagram Hovmöllera został zaproponowany przez Ernest Aabo Hovmöllera (1912-2008) w czasopiśmie Tellus w 1949 roku.

3. Diagramy Hovmöllera pochodzą ze strony w Colorado State University z wydziału fizyki atmosfery w Kolorado, który mieści się u podstawy Gór Skalistych. Dlaczego zajmują się tam meteorologią tropikalną (to chyba najlepszy wydział meteorologii tropikalnej na świecie) do końca nie wiem.

wtorek, 01 listopada 2011

Popatrzmy się na dzisiejszy diagram Wheelera-Hendona, bo to jest sprytna i ciekawa metoda średnioterminowej prognozy pogody w tropikach.

 


 

Diagram Wheelera-Hendona.

 

Jest tak. Diagram ma 8 faz. Każda z faz określa pozycję na Ziemi w atmosferze tropikalnej. Faza 2 to zachodni Ocean Indyjski. Faza 3 to wschodni Ocean Indyjski. Faza 4,5  to Kontynent Morski  (tak meteorolodzy nazywają  Południowo-wschodnią Azję – Indonezja, Malazja), faza  6,7 to Ocean Spokojny, faza 1 to Afryka. Na osiach są dwa wektory RMM1, RMM2, które określają gdzie (faza) na Ziemi znajduje się w danym momencie czasu konwekcja związana z  wielkoskalowymi oscylacjami  w atmosferze tropikalnej oraz jej intensywność. Najczęściej oscylacja porusza się cyklonicznie wokół Ziemi w pasie tropikalnym. To właśnie czerwona linia pokazuje obserwacje z ostatnich 30 dni (cyfry 1,2,3,4,..30) i ten przebieg wokół Ziemi.  Tego typu obserwacji dokonuje się na podstawie zdjęć satelitarnych oraz na podstawie prędkości wiatru stosunkowo blisko Ziemi i wyżej w atmosferze. Zdjęcia satelitarne pokazują gdzie w tropikach są chmury. Ale te zdjęcia są  porównywane względem dwóch innych „typowych zdjęć” (fizycy atmosfery mówią o tym, że są „rzutowane na empiryczne wektory własne”). Czym bardziej podobne są te zdjęcia tym lepsza zgodność  - i to opisują liczby RMM1, RMM2 ("wartości własne").   Można o tym myśleć tak. Każdy z nas ma pewne odczucie  tego jak, powiedzmy, wyglądają cztery pory roku - zima, wiosna, lato, i jesień. Ale konkretny dzień (dla przykładu dziś) może byc bardziej lub mniej podobny do tego idealnego jesiennego.  Na diagramie jest też czarne kółko w środku. Otóż w tym kółku intensywność konwekcji jest mała - tam konwekcja umiera, a właściwie przygasa.    Jest zdumiewające, że konwekcja czyli chmury, przebiegają w czasie około 40-60 dni wokół Ziemi i nawet przechodzą przez Afrykę. Inna ciekawa sprawa, nie rozwiązana do tej pory -  dość często ta wiekosklowa oscylacja nie chce przechodzić nad Kontynentem Morskim (Indonezja) gdzie jest dużo wysp ale przecież i dużo oceanu. Widać to dobrze z dzisiejszego diagramu Wheelera-Hendona. Na żółto pokazane są wiązki 15 dniowych prognoz. Wiązki to znaczy kilka prognoz pogody zrobionych z pewnym zaburzeniem warunków początkowych. Wygląda na to, że  chmury nie będą w tym czasie intensywne wokół Kontynentu Morskiego. O tyle jest to wszystko ciekawe, że przewiduje się tutaj zjawisko w skali czasowej 15 dni. Czyli więcej niż typowa prognoza krótkoterminowa.  

A dla mnie jest to wszystko o tyle ważne, że uczestniczymy w eksperymencie na Oceanie Indyjskim i bardzo nam zależy, żeby te chmury jednak były na Wschodnim Oceanie Indyjskim, bo tam mamy statki, radary, i pomiary. A z drugiej strony nie możemy tych wszystkich pomiarów przestawić bardziej za zachód - bo koło Afryki są piraci i nie mamy zgody na pomiary w tej strefie.

Dla ekspertów:

http://cawcr.gov.au/staff/mwheeler/maproom/RMM/

 

 

środa, 14 lipca 2010

C'est à la chaleur que doivent être attribués les grands mouvements qui frappent nos regards sur la terre: C'est à elle que sont dues les agitations de l'atmosphère, l'ascension des nuages, la chute des pluies ... les courants d'eau qui sillonnent la surface du globe et dont l'homme est parvenu à employer pour son usage une faible partie... (Sadi Carnot, Réflexions sur la puissance motrice du feu, Paryż, 1824))

Jednym z pytań współczesnych badań klimatu jest zmiana intensywności cyklonów tropikalnych w sytuacji zmieniającej się temperatury powierzchni oceanów lub temperatury atmosfery. W Polsce przeciwnicy badań klimatycznych często wypowiadają się na ten temat, bez zrozumienia o co chodzi. W 1824 Sadi Carnot,  w ksiązce Refleksje na temat poruszającej siły ciepła, napisał: To dzięki ciepłu możemy zrozumieć wielkie ruchy jakie powstają na Ziemi; ciepło powoduje, że atmosfera porusza się,  dzięki ruchom wstępującym powstają chmury,  spada deszcz i inne meteory,  woda płynie po powierzchni Ziemi i w pewnym stopniu zostaje wykorzystywana przez czlowieka ...   Książka Carnot (karno) dała podstawy zrozumienia pracy silników zamieniających energię cieplną na energię mechaniczną. Cyklon tropikalny jest przykładem takiego urządzenia. Popatrzmy jak to działa.

 

Krok 1. Gaz jest ogrzewany i tłok porusza się do góry, jednocześnie zmniejszając ciśnienie gazu pod tłokiem. Temperatura gazu się obniża kiedy ciśnienie maleje, ale dodawane jest tyle ciepła, żeby temperatura pod tłokiem była cały czas taka sama (fachowa nazwa to rozprężanie izotermiczne)

Krok 2. Ciepło nie jest dostarczane, ale tłok nadal  porusza się do góry w związku z tym spada ciśnienie i obniża się temperatura. Ten spadek temperaury bez dodania ciepła nazywa się fachowo procesem adiabatycznym. Procesy adiabatyczne można łatwo zaobserwować np. obudowa pompki do roweru jest cieplejsza podczas pompowania powietrza.

Krok 3. Tłok nie może iść do góry cały czas. W pewnym momencie zaczyna opadać, ciśnienie pod tłokiem rośnie, z tym że w tym samym czasie ciepło jest oddawane (myśl o chłodnicy w samochodzie). Ten krok odbywa się bez zmiany temperatury ale w zimniejszej temperaturze niż Krok 1 (sprężanie izotermiczne)

Krok 4. Chłodnica przestaje działać i gaz jest sprężany bez wymiany ciepła i ogrzewa się do początkowej temperatury (sprężanie adiabatyczne).

Silnik Carnot, wykonuje pracę, innymi słowy zamienia energię cieplną na energię mechaniczną. Okazuje się, że sprawność silnika Carnot jest proporcjonalna do różnicy temperatury na początku Kroku  1 i temperatury pod koniec Kroku 2. Dokładniej,  praca jaką można uzyskać zależy od tego ile dostarczamy ciepła, ale także od sprawności silnika, która zależy od róznicy temperatur w jakich silnik pracuje.  Czyli

Praca =  (Dostarczone Ciepło)  (Tciepłe – Tzimne) / Tzimne

Popatrzmy się teraz na cyklon tropikalny.

Krok 1 (od A do B). Na poziomej osi na rysunku jest odległośc w kilometrach od oka cyklonu a na osi pionowej jest wysokość ponad ziemią. Powietrze płynie (spiralnie)  w kierunku oka cyklonu, w którym jest niskie ciśnienie. Ponieważ powietrze jest z kontakcie z powierzchnią oceanu to jego temperatura jest w miarę stała. Nie jest  oczywiste że temperatura jest stała, bo  cisnienie w punkcie A jest większe niż w oku cyklonu. Zachodzi proces oziębiania powietrza, jest to równoważone przez ciepło jakie płynie z oceanu do atmosfery. Jednocześnie do powietrza przedostaje się dużo ciepła (utajonego) ze względu na parowanie wody. Nie jest ono w tym kroku wykorzystane. Koło środka cyklonu (ale nie dokładnie tam) wieją silne wiatry i energia ruchu jest dysypowana, podobnie jak tarcie rąk powoduje odczuwalne zwiększenie temperatury.

Krok 2. Od B do C. Powietrze w oku cyklonu zaczyna poruszać się do góry. Powoduje to zmniejszanie się ciśnienia (bo ciśnienie w atmosferze maleje wraz z odległościa od Ziemi)  w więc spadek temperatury powietrza. Jednocześnie  pada deszcz, czyli skrapla się para wodna pobrana od atmosfery. Ten proces powoduje wzrost temperatury powietrza bo para wodna skraplając się oddaje ciepło. Ale całkowita pojemność cieplna (uwzględniając parę wodną) jest mniej więcej stała od B do C.

Krok 3. Od C do D. Powietrze znalazło się wysoko w atmosferze, 12 – 18 kilometrów ponad powierzchnia Ziemi, i rozpływa się od oka cyklonu. Na tych wysokościach jest zimno ze względu na rozprężanie powietrza i związany z tym spadek temperatury. Powietrze zaczyna opadać, spręża się przy tym, ale w tym czasie jest też wyziębiane przez wypromieniowanie ciepła (tak jak ochładza się dom, któru nie jest podgrzewany).

Krok 4. Od punktu D do A. Powietrze porusza się do dołu, zwiększa się ciśnienie i jest ogrzewane.

Cyklon tropikalny jest realizacją silnika Carnot. Dla nas najważniejszą sprawą jest to, że wykonana praca, która jest związana z wykorzystaniem ciepła przez cyklon tropikalny, jest proporcjonalna do różnicy temperatur na powierzchni Ziemi i na górze atmosfery. Gdyby temperatura na górze atmosfery była identyczna do temperatury na powierzchni Ziemi, wtedy cyklon nie mogłyby istnieć. A dokładniej, maksymalna prędkość w cyklonie tropikalnym

Vmax  =  proporcjonalna do  pierwiastka kwadratowego  z  (Tciepłe-Tzimne)/Tzimne

Co z tego wynika dla zmian intensywności cyklonów tropikalnych przy zmianie temperatury Ziemi?  Jest możliwych kilka scenariuszy. Jeżeli ociepli się tylko temperatura na powierzchni Ziemi, to intensywnośc (prędkość) cyklonów tropiklanych zwiększy się. Natomiast jeżeli podgrzejemy i Ziemię i górne warstwy atmosfery to różnica temperatur zostanie taka sama i intensywność cyklonów tropikalnych nie ulegnie zmianie. Oczywiście jest sporo innych komplikacji, dla przykładu wymiana ciepła z oceanem przy bardzo dużych prędkościach nie jest do końca zrozumiana ale wpływa na dysypację silnika.  Zmiany prędkości z wysokością mogą wpływać na "silnik cyklonu tropikalnego". Krytycy badań zmian klimatu w Polsce wypowiadając się na temat różnic w ocenie zmian intensywności cyklonów tropiklanych przy globalnym ociepleniu zapominają o tym, że jest to temat który jest dość dokładnie badany, a rozwarstwienie w środowisku klimatycznym (przywoływany jest zawsze Chris Landsea) odbywa się nie na zasadzie wyrażania poglądów, ale na zasadzie badań naukowych. Analogia z silnikiem Carnot jest prostym pogladowym opisem. Istnieją zarówno bardziej skomplikowane modele numeryczne jak i próby zrozumienia zmian intensywności na podstawie badań w atmosferze.  

PS Blog jest tłumaczeniem rozdziału z książki fizyka atmosfery z MIT zajmującego się badaniem cyklonów tropiklanych: Kerry Emanuel, Divine Wind, The History and Science of Hurricanes, Oxford, 2005).  Rysunki pochodza z rozdziau 10 tej książki „Nature’s Steam Engine”.

sobota, 12 czerwca 2010

Dziś o Billu Gates’ie, kondukcie pogrzebowym, cyklonach tropikalnych, i naściślej strzeżonej tajemnicy meteorologów tropikalnych. 

W lecie 2009 roku Bill Gates, były szef Mikrosoftu,  wystąpił o 5 patentów na kontrolę cyklonów tropikalnych poprzez obniżenie temperatury warstwy oceanu bliskiej powierzchni.  Idea tego pomysłu jest taka, ze cyklony tropikalne czerpią swoją energię z oceanu. Energia jednego dużego cyklonu tropikalnego jest równoważna bombie jądrowej (można to wyliczyć z ilości deszczu jaki spada)  i większość z tej energii pochodzi od oceanu.  Ta historia jest jednym z przykładów  aktywnie obecnie rozwijanej dziedziny inżynierii pogody i klimatu.

Zdradzę sekret. Istnieje tajemnicza lista, do której dostęp mają zawodowi meteorolodzy, która nazywa się "listą tropikalną".  Każdy email z tej listy ma informację "Nie przekazuj tej informacji do osób bez odpowiedniego wykształcenia" ("Please do not forward this message to non-qualified individuals"). Jej strona sieciowa to
http://www.tstorms.org/tropical-storms/

W Polsce jest tylko jedna osoba (nie ja), która jest członkiem tej listy. Oczywiście pomysł Gates’a zaraz był na tej liście omawiany - i skrytykowany. Ale jak dobrze pójdzie, Gates będzie miał kontrolę nad cyklonami tropikalnymi przez 18 lat.  Jak każdy dobry pomysł z inżynierii klimatu i pogody istnieją przesłanki fizyczne dlaczego może to działać. W przyrodzie obserwuje się ślad zimnej wody po przejściu cyklonu tropikalnego.   Co to jest zimny ślad cyklonu? Ze zdjęć satelitarnych widać, że temperatura oceanu po przejścu cyklonu obniża się. Ma to sens, bo energia cieplna pobierana przez cyklon wychładza ocean. Dość długo nie bardzo było wiadomo jak głęboko te zmiany sięgają - bo było trudno robić ze statku pomiary bezpośrednio pod cyklonem - trochę wieje.  W ostatnich dziesięciu latach opracowano specjalne techniki pomiarowe, m.in dryfujące swobodnie w oceanie boje z łańcuchem pomiarów temperatury na różnych głębokościach, które wrzuca się do wody z samolotów przed przejściem cyklonu tropikalnego. Takich pomiarow było do tej pory stosunkowo niewiele, może 3-4 pomiary w róznych cyklonach.  Z tych pomiarów udało się ocenić, że temperatura nie tylko powierzchni oceanu, ale też pod powierzchnią oceanu, nawet do 100 metrów jest oziębiana i tworzy dobrze wymieszaną warstwę. Istnieje anomalia i okazuje się, ze często po prawej stronie trajektorii cyklonu to wyziębienie jest większe.   

PS Bawi mnie tłumaczenie na polski angielskich terminów. Dość często się z tym borykam (i wielu innych wikipedystów) wpisując coś na Wikipedii.   W tym krótkim blogu są trzy nowe terminy, które przetłumaczyłem z angielskiego i warto napisać jak to się robi. Pierwszy termin to „cold wake” - bardzo chcieliśmy z moim magistrantem, Darkiem Baranowskim, żeby polskim odpowiednikiem była "procesja zimnej wody", bo "wake" ma też angielskie znaczenie "procesja (kondukt) pogrzebowa".  Wydawało nam sie, że nazwa jest fajna. Ale zostaliśmy zakrzyczeni (lekko) przez Szymona Malinowskiego i w końcu zostało "zimny ślad".  I taką nazwę wpisałem wczoraj do polskiej Wikipedii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zimny_ślad_cyklonu

Drugim terminem jest "geoengineering". To nowy dział badań klimatycznych i sam termin funkcjonuje w meteorologii dopiero od czterech lat.  Poprzednio używano nazwy "modyfikacja pogody", ale miało to głównie konotację wywoływania zmian w celu zwiększenia/zmniejszenia opadów deszczu. Obecny termin "geoinżynieria"  jest znacznie szerszy, ale z kolei jest ograniczany do zmian pogody w celu kontroli klimatu.  Termin "geoinżynieria" jest dobry, ale na polskiej Wikipedii istnieje już takie hasło w innym kontekście. Dlatego  wpisałem na Wikipedię "inżynieria klimatu"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Inżynieria_pogody_i_klimatu

bo taki tytuł ma artykuł przeglądowy Billa Cottona z 2009 roku na ten temat. Trzeci nowy termin w tym blogu to ang. "drifters". Terminy oceaniczne tłumaczę często pytając się Jacka Piskozuba, z Instytutu Oceanologii PAN w Sopot, który wie wszystko.  Stąd zostało "dryftery" od "dryfować", to było proste.

niedziela, 06 czerwca 2010

Dziś blog dla tych, których interesuje pogoda.  Bloguję o słynnym diagramie Wheelera-Kiladisa z roku 1999. 

Wyobraźmy sobie, że leżymy na leżaku na Mauritius lub na jednym z atoli na Malediwach. Słoneczko świeci, czasami spadnie deszczyk, czasami przyjdzie cyklon tropikalny, czasami jest burza (a my leżymy).  W ostatnich dekadach okazało się, że olbrzymia ilość zjawisk w atmosferze tropikalnej ma charakter falowy podobnie jak fale na wodzie.  Obserwując fale w wannie czy na jeziorze można zauważyć, że ich grzbiety przychodzą co jakiś czas, i że mogą mieć różny zasięg (fala może być krótka lub długa).  Pogoda w obszarze tropików, deszczyk, burza, zachmurzenie, cyklon tropikalny - to fale rozchodzące się w obszarze olbrzymiego pasa wzdłuż równika. Fale wędrują wokół równika, wracają w to samo miejsce, i tak w kółko.  Wyobraźmy sobie, że  poruszyliśmy delikatnie napiętym sznurkiem. Powstanie wtedy  fala z jedną doliną i jednym wybrzuszeniem - fala numer 1.  W pasie wokół równika fala numer 1 wygląda identycznie; w połowie długości równika są (dla przykładu) chmury, a w drugiej połowie długości równika niebo jest bezchmurne.  Fala numer 2 ma dwa wybrzuszenia i doliny wzdłuż całego równika – np dwa obszary gdzie pada deszcz  i dwa obszary gdzie jest sucho. Fala numer zero to taka, w której pogoda wzdłuż równika jest wszędzie taka sama, tak jak płaskie jezioro.   Fale mogą się przesuwać na zachód lub na wschód i mogą płynąć wolno lub szybko. Innymi słowy mogą obleciec kulę ziemską z różnym okresem.  Fale można zaobserwować na zdjęciach chmur. Takie obserwacje prowadzi się z satelitów położonych nad kilkoma miejscami nad równikiem. Zdjęcia wykonuje się co kilka godzin i z kolejnych zdjęć można zaobserwowac jak fale przesuwają się w pasie równikowym.  Analizę fal tropikalnych ze zdjęć satelitarnych przeprowadzili po raz pierwszy Wheeler i Kiladis w 1999 roku. Użyli zdjęć chmur z kilkunastu lat a wyniki pokazali na jednym diagramie.  Na rysunku na osi horyzontalnej jest zaznaczona liczba fal wokół równika.  Po prawej stronie są fale rozchodzące się na wschód, a po lewej stronie fale rozchodzące się na zachód. W środku osi są fale najdłuższe, o liczbie falowej bliskiej zero a dalej są fale krótkie, które maja wiele wybrzuszeń wzdłuż równika, czyli dużą liczbę falową. Na osi pionowej jest  zaznaczone jak szybko te fale przychodzą. Z  rysunku widać, że w atmosferze tropikalnej występują zjawiska falowe o różnych okresach i długościach. Zdumiewające jest jednak to, że  nie wszystkie kombinacje okresu i długości fal są możliwe. Z niektórymi falami związane są bardzo dobrze znane zjawiska. Dla przykładu – fale Rossbiego, które na diagramie widać po lewej stronie osi poziomej, zaznaczone są grubą czarną linią, to cyklony tropikalne, które przemieszczają się zawsze na zachód. Widać, że mają długi okres czyli pojawiaja się rzadko. Fale wędrujące na wschód (zaznaczone zieloną linią) to tzw. fale Kelvina, czasami szybko przemieszczające się wzdłuż równika.  Niebieską linią  zaznaczone są fale Maddena-Juliana. Przychodzą co 60-90 dni.  Fale te zapoczątkowują zjawisko El Nino i mają znaczenie w początkach Monsunu Indyjskiego.

 

Podsumowując: (1) Fale w tropikach  mają kolosalne znaczenie w zjawiskach pogodowych – opadach, powstawaniu cyklonów tropikalnych, zapoczątkowaniu monsunu.  Prognoza pogody oparta na pracach Wheelera i Kiladisa znajduje sie na stronie sieciowej
http://www.cawcr.gov.au/bmrc/clfor/cfstaff/matw/maproom/OLR_modes/

i jest obiecującą techniką przewidywania pogody w tropikach.

(2) Diagram Wheelera-Kiladisa jest używany w ocenie globalnych modeli pogody i klimatu. Podobny diagram można stworzyć na podstawie modeli numerycznych, które są niezależne od obserwacji satelitarnych.  Jeżeli wyniki są podobne, to znaczy że model dobrze prognozuje zjawiska w tropikach. Jest to jeden z testów diagnostycznych globalnych modeli. Warto o tym pamiętać,  słuchając wypowiedzi przeciwników zmian klimatu, którzy krytykują modele numeryczne klimatu nie zdając sobie sprawy z tego, że są one sprawdzane z istniejącymi danymi o pogodzie. 

(3) Uwaga tylko dla studentów fizyki atmosfery. Podstawowym artykułem dotyczącym fal w atmosferze tropikalnej jest praca T. Matsuno z roku 1966: Quasi-geostrophic motions in the equatorial area. J. Meteorol. Soc. Jpn. Ser. II., 44, 2341–2348. Bez zrozumienia tego artykuł nie można zrozumieć dynamiki tropikalnej.

PS.  A na koniec trochę krytyki ignorancji na polskiej Wikipedii. Myśląc o tym blogu dodałem link do strony Wheelera dotyczącej prognozy oscylacji Maddena-Juliana  na wikipedii (zresztą sam to hasło kiedyś napisałem)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oscylacje_Maddena-Juliana

Ten link do strony twórcy prognoz oscylacji Maddena-Juliana został usunięty z dopiskiem, że to „angielska strona, nic praktycznie nie wnosząca do artykułu”.