Blog poświęcony popularyzacji badań klimatycznych
czwartek, 07 października 2010

Niedawno rozpoczęła się wystawa obrazów Monet’a w paryskim Wielkim Pałacu. Prezydent Francji Sarkozy napisał notę do katalogu i wystawa ma niebywałe powodzenie wśród koneserów sztuki.  Monet był impresionistą, który wielokrotnie wracał do tych samych miejsc i malował je za każdym razem nieco inaczej. W oceanografii i meteorologii mówimy o danym miejscu „stacja”. Oceanografowie przez lata wracają do tej samej stacji na oceanie, chociaż jest to tylko pusta przestrzeń wody,  i robią tam pomiary. Mówią wtedy, że stacja jest “obsadzona”.  Najbardziej znane stacje oceanograficzne  są z eksperymentu WOCE (Światowego Eksperymentu Cyrkulacji Oceanograficznej). Statek pomiarów pogody PAPA (145W, 50N) jest legendarny.

Podobnie jak statek PAPA słynne są obrazy Moneta przedstawiające katedrę w  Rouen w róznych blaskach słońca. Artykuł  w New York Times (4 pażdziernik 2010) opisujący wystawę podkreśla, że obrazy Monet’a  nie są tylko „meteorologią” i zawieraja  dużą dozę emocji związanych z przywoływaniem pamięci. Nie przez przypadek, pisze autor recenzji z wystawy, Marcel Proust (twórca „W poszukiwaniu straconego czasu”) był wielbicielem Moneta.  Wystawa w Wielkim Pałacu nie jest zorganizowana chronologicznie ale według stacji. Meteorolog i oceanograf także przywiązuje się do tych samych miejsc i bada je znajdując przyjemność w małych różnicach – mówimy o tych różnicach „anomalie”. Nie ma dwóch zdań - Monet w „Katedrze Rouen”  przedstawia anomalie pogodowe. Podobnie zresztą  jest w „Liliach wodnych” gdzie liście, odbicie chmur, nieskończone przestrzenie przywołują pamięć o straconym czasie i anomaliach pogodowych.

Popatrzmy się  teraz na serię obrazów „Budynek Parlamentu w Londynie”. Wszystkie obrazy zostały stworzone na płótnach o identycznych rozmiarach. W Wikipedii jest napisane, że pierwsze prace Moneta różnią się od tych późniejszych. Rzeka i budynki przedstawione są na nich w sposób bardziej obojętny, pasywny i spokojny. Na pracach z późniejszego okresu można dostrzec ostrzejsze, bardziej agresywne i dynamiczne formy. Część z obrazów posiada dodatkowe zdania w tytule, które precyzują uchwycone warunki atmosferyczne  - "Efekt mgły", "Słońce wschodzące we mgle", czy "Zachód słońca".

http://pl.wikipedia.org/wiki/Budynek_Parlamentu_w_Londynie

 

 

 W 2007 profesor Christos Zerefos i jego współpracownicy przebadali 554 obrazów namalowanych przez 181 malarzy (m.in. Rubensa, Rembrandta, Gainsborougha) pomiędzy latami 1500-1900.  Za pomocą programu komputerowego ocenili proporcję kolorów nieba. Ponieważ małe cząstki w atmosferze rozpraszają światło w zależności od koloru to na tej podstawie można było ocenić czy zachód słońca był związany z wybuchami wulkanów. W swojej pracy profesor Zerefos i jego grupa znaleźli 54 obrazy z „typowo wulkanicznym zachodem słońca”. Praca została opublikowana w   czasopiśmie “Atmospheric Chemistry and Physics” i jest bezpłatnie dostępna

http://www.atmos-chem-phys.net/7/4027/2007/acp-7-4027-2007.html