Blog poświęcony popularyzacji badań klimatycznych
wtorek, 13 marca 2012

10 marca zmarł  Frank Sherwood Rowland, który pracował na Uniwersytecie  Kalifornijskim w Irvine, trochę na południe od Los Angeles.  Rowland pokazał, że freony (chlorofluorowęglowodory - CFC) wpływają na destrukcję ozonu. Praca Rowlanda z Mario Moliną w 1974 roku była początkowo krytykowana przez przemysł. Szef jednej z największych firm chemicznych DuPont powiedział, że to "fantastyka naukowa, bzdury i kompletny nonsens"). W 1976 roku Narodowa Akademia Nauk USA opublikowała raport potwierdzający konkluzje Rowlanda i Moliny. W 1978 roku  aerozole (cząstki zawieszone w powietrzu) freonowe zostały zakazane w USA a w 1987 podpisano światowy Montreal Protocol on Substances that Deplete Ozon Hole (Protokół w Montrealu na Temat Substancji Jakie Zmiejszają Ozon).  W 1995 roku Crutzen, Molina, i Rowland dostali Nobla za to odkrycie. Świetnie pamiętam radość fizyków atmosfery  - chodziło o to, że nie ma nagrody Nobla w dziedzinie fizyki atmosfery,  a to był pierwszy "Nobel atmosferyczny".

Dla większości fizyków atmosfery istnieje analogia pomiędzy obecną sytuacją (2012) gdzie przemysł krytykuje badania wskazujące na globalne ocieplenie a Narodowa Akademia Nauk USA i wiele innych akademii potwierdza te badania. 

PS. A teraz anegdota.  Jeden z moich studentów - Krzysztof Markowicz bronił doktoratu kilka lat temu. Poprosiłem wtedy Paula Crutzena, wtedy już Noblistę za odkrycie CFC, żeby był recenzentem pracy Markowicza (Crutzen dobrze wiedział co robił Markowicz bo razem pracowali w Grecji nad badaniem pyłów zawieszonych). Paul się trochę zastanowił i powiedział OK. Bardzo zadowolony napisałem email do Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, że mam wybornego recenzenta. Niestety. Paul Crutzen nie ma habilitacji, w związku z tym nie mógł być w Polsce recenzentem doktoratu. Przysięgam, że prawdziwe.