Blog poświęcony popularyzacji badań klimatycznych
Blog > Komentarze do wpisu

Ta, da

Przypuszczam, że ta informacja będzie dyskutowana na wszystkich blogach klimatycznych w Polsce i zastanawiałem się nawet czy ten wpis ma sens. Ale -  grupa Richarda Mullera opublikowała wyniki analizy temperatury Ziemi. Muller napisał  20 pażdziernika 2011 w Wall Street Journal, że:

"Kiedy zaczynaliśmy nasze badania, przeciwnicy badań zmian klimatycznych wysuwali  rozmaite zastrzeżenia,  które wydawały się rozsądne. Zaczęliśmy badania nie wiedząc jakie otrzymamy wyniki. Okazało się jednak, że nasze rezultaty są bliskie do tych jakie zostały już opublikowane przez inne grupy badawcze. Wobec tego wydaje nam się,  że grupy te przeprowadziły bardzo uważną analizę -  mimo, że nie udało im się przekonać o tym krytyków. Grupy te nie popełniły systematycznych błędów w wyborze danych, ujednorodnieniu danych, i przy wprowadzaniu innego rodzaju poprawek.  Globalne ocieplenie zachodzi. Być może nasze rezultaty pomogą ostudzić tę część debaty na temat klimatu."

Richard Muller należał do sceptyków poprawności badań przeprowadzonych przez grupy w NASA GISS (Hansen),  HadCru (w Anglii), oraz Narodowego Ośrodka Meteorologii i Ocanografii USA oraz rekonstrukcji temperatury przeprowadzonych przez Michaela Manna.  Przeciw tym ośrodkom toczyły się niedawno nagonki personalne. W Polsce prym w tym  wiódł m.in. Łukasz Turski i Zbigniew Jaworowski. 

Niewąpliwie jest to dla fizyków atmosfery i badaczy zmian klimatycznych dzień, w którym moga powiedzieć "a nie mówiliśmy".  

Mimo to zastanawiam się do jakiego stopnia powinniśmy tryumfować. Otóż grupa Mullera, złożona z 10 osób przeprowadziła analizę w stosunkowo szybkim czasie (1-2 lata). Wygląda na to, że wyniki są dobrze opracowane (chociaż 4 artykuły jakie ta grupa wysłała do publikacji w JGR nie są jeszcze zrecenzowane).  Napisałem wczoraj do Judith Curry, jednej z autorek raportu Mullera, która odpisała, źe wyniki Mullera są lepiej opracowane niż te dostępne do tej pory i były tańsze (grupa ta dostała około $500,000 na badania). Do jakiego stopnia jest to wynikiem stopniowego postępu budowania na tym co już zostało zrobione, a do jakiego stopnia wynikiem jakościowej zmiany w analizie danych, pozostaje dla mnie sprawą do wyjaśnienia.

piątek, 21 października 2011, pcirrus

Polecane wpisy

Komentarze
2011/10/23 10:23:44
Ciekawe czy grupa BEST Mullera uwzglednila w swoich szacunkach i umiescila w sieci polskie dane ze stacji klimatycznych IMGW, te ktorych HAD CRU nie mogl udostepnic z powodu braku zgody naszego Instytutu:
www.uea.ac.uk/mac/comm/media/press/2011/July/crutem3
To m. in. te dane ktore spowodowały afere "climategate", niemozliwosc ich ujawnienia doprowadzila do zarzutu że "klimatolodzy ukrywają dane", dopiero po "climategate" sluzby meteo zgodzily sie udostepnic dane zrodlowe z jednym niechlubnym wyjatkiem w skali globu.
Pisze zaciekawiony wyjasnieniami ze strony BEST:
"The Berkeley Earth Surface Temperature Study has created a preliminary merged data set by combining 1.6 billion temperature reports from 15 preexisting data archives".
co zreszta tlumaczy dlaczego badanie bylo stosukowo tanie: korzystano z gotowych juz baz danych, koszt ich stworzenia nie obciazyl projektu.
-
2011/11/13 16:08:19
Interesujące: "The IPCC says that 'most' of the 0.6-degree Celsius warming of the past 50 years is anthropogenic. If 'most' means between 0.3- and 0.6-degrees Celsius, then that is certainly within the realm of possibility." Po raz pierwszy ktoś precyzyjnie określa wpływ ludzi na globalne ocieplenie.